niedziela, 24 marca 2013

Cierpię na samoblokowanie sobie weny... To tak jak powstrzymywać ulotnienie się bąka... trudno... Pomysły może i są, coś do powiedzenia może i by się miało, ale jakoś ta... hm... wiosna nie nastraja mnie twórczo. Pozostaje mi póki co, przewalanie pomysłów z jednej półki w głowie na drugą. Oby się nie zapodziały w tym syfie, może je niebawem odkurzę... Mam nadzieję, że u Ciebie lepiej, drogi czytelniku :)


8 komentarzy:

  1. Też cierpię na lekki zastój... to chyba z powodu tej długiej zimy. Miejmy nadzieje, że razem z wiosną przyjdzie natchnienie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. taaaak... w końcu ta zima musi kiedyś minąć, inaczej skoczy procent samobójstw...

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie nic nie lepiej.. też ubolewam nad "nasza polską wiosną", dziś na uczelni ktoś mi nawet mówił o jakimś tam naukowym tekście iż za niedługo będziemy mieć tylko 3 pory roku.
    ale powiem Ci, że też chciałabym pomieszkać (bo nie wiem czy na dłuższą metę dałabym radę) w jakimś ciepłym miejscu - Karaiby byłoby pewnie idealne!

    ps. uwielbiam takie ciepłe ujęcia.
    ps2. dopiero teraz przeczytałam Twój opis o sobie tutaj ! "(...)Ma w dorobku publikację swoich wierszy"
    czemu ja jeszcze nie czytałam nic Twojego ? :(

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajnie sie Ciebie czyta, ciesze sie, ze tu trafilam :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. wiosna póki co nikogo chyba dobrze nie nastraja ! ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. jeśli przyjdzie wiosna, ta prawdziwa to jestem pewna że coś się urodzi;)

    OdpowiedzUsuń